Własna domena i hosting – dlaczego warto zainwestować w swojego bloga
Grudzień 15, 2017
Pierwsze urodziny bloga. Małe podsumowanie
Styczeń 10, 2018

#17 Przypadki Agaty W. – Sandra Borowiecky

Wydawnictwo: Szpalta

Data wydania: Listopad 2017

Ebook 230 stron

Są histo­rie, które wstrząsają, prze­ra­żają, powo­dują, że dosta­jemy gęsiej skórki. Zakry­wamy oczy, żeby nie patrzeć, zaty­kamy uszy, żeby nie słyszeć. Nie chcemy widzieć ani sły­szeć, bo zwy­czaj­nie się ich boimy. To, że przesta­niemy mówić o nich gło­śno, słu­chać o nich lub przesta­niemy patrzeć, nie spo­wo­duje, że ot, tak po pro­stu znikną. Tak blisko nas, tuż za rogiem, mogą być osoby, któ­rych histo­rie wła­śnie takie są, wstrzą­sają, prze­ra­żają, a my o nich nic nie wiemy, lub co gor­sza, nie chcemy wiedzieć. Taką histo­rię pozna­jemy w książce San­dry Boro­wiec­ky pt. „Przy­padki Agaty W. ”.

…wielu ludzi boi się śmierci nie dlatego, że umrą i nic po nich nie zostanie. Nie, oni boją się, że ich ciała będą gniły w ziemi której tak bardzo się brzydzą, bo ich zdaniem jest mokra, zimna, brudna i są w niej robaki.

Agata W., dwu­dzie­sto­trzy­let­nia dziew­czyna, ma dosyć swojego życia. Ma dosyć tej bez­na­dziej­no­ści, z jaką budzi się każ­dego dnia. Ma dosyć swojego ojca, matki, dłu­gów, które sama nie­stety naro­biła i posta­na­wia, że naj­lep­szym roz­wią­za­niem jej wszyst­kich pro­ble­mów będzie śmierć. Czy tylko to, co dzieje się w tej chwili w jej życiu, napę­dza ją do tak dra­stycz­nej decy­zji? Otóż nie. Dawno temu doświad­czyła ona cze­goś, z czym jest ciężko żyć. Mole­sto­wa­nie sek­su­alne. Jak można żyć dalej, kiedy doświadczyło się tych złych doty­ków i wszyst­kiego innego, czego nawet nie jestem w sta­nie sobie wyobra­zić, od osoby, która powinna być nam bli­ska i chro­nić, zamiast krzyw­dzić? Mówią, że zły dotyk boli przez całe życie. W pełni się z tym zga­dzam. Nie ważne jak bar­dzo się postaramy, żeby myśli o prze­szło­ści wyrzu­cić z głowy, to zawsze tam gdzieś będzie.

Nie można z czymś takim od tak przejść do porządku dziennego. Kiedy człowiek którego kocha się nad życie wyrządza ci krzywdę, świat przestaje mieć znaczenie.

„Przy­padki Agaty W. ” to histo­ria, w której głównym wąt­kiem jest szu­ka­nie AGAPE. Zapy­ta­cie, co to takiego to AGAPE? Nie­stety nie odpowiem Wam na to pytanie, bo po pierw­sze nie ma jednej odpo­wie­dzi, a po dru­gie, żeby zro­zu­mieć zna­cze­nie tego słowa, musi­cie prze­czy­tać książkę. Jest to tak naprawdę coś, co tkwi w każ­dym z nas, lecz żeby to odkryć, trzeba się­gnąć w głąb sie­bie.
Muszę wspo­mnieć o innych boha­te­rach, któ­rzy odgry­wają bar­dzo ważne role w całej tej histo­rii. Pan Perdiaux to eme­ry­to­wany tera­peuta, który od samego początku chciał pomóc naszej Aga­cie odna­leźć sie­bie. Naj­pierw, kiedy była w szpi­talu po wypadku, potem kiedy już z niego wyszła, zaofe­ro­wał pomoc dla jej duszy. Tak, dusza ucier­piała naj­bar­dziej nie­stety. Ciało się zagoi, skóra powróci do stanu, w któ­rym była, a dusza raz zra­niona, nie poskłada się sama w całość. Pan Perdiaux pomógł boha­terce zna­leźć odpo­wie­dzi na pyta­nia, które od wielu lat pozo­sta­wały głu­che. Kolejną ważną posta­cią, która brała czynny udział w poszu­ki­wa­niu sie­bie była Marie, star­sza kobieta, która wyzwo­liła w Aga­cie kobietę wolną od stra­chu. To także dzięki niej Agata poskła­dała swoje życie na nowo.

Strach można przezwyciężyć. Dobrze jest kiedy człowiek mierzy się ze swoimi lękami, a nie pozwala im sobą zawładnąć

Nar­ra­to­rem w książce jest Agata, co moim zda­niem ide­al­nie się spraw­dziło w tej histo­rii, bo dzięki temu pozna­jemy każdy szcze­gół z dokład­no­ścią 1:1. Każdą myśl, każdy szept, sły­szymy bar­dzo dobrze. Ile to razy śmia­łam się z tego, co Agata powie­działa, jak się zacho­wała w danej sytu­acji. Jej sar­ka­styczne podej­ście do ludzi, do życia, przy­po­mina mi mnie samą. Cza­sami wymaga tego sytu­acja, a cza­sami to po pro­stu spo­sób bycia. San­dra Borow­iecky poka­zała nam świat z per­spek­tywy osoby, która bar­dzo cierpi wewnątrz, nie potrafi pogo­dzić się z samot­no­ścią, nie umie pora­dzić sobie z pro­ble­mami dnia codzien­nego. Podej­muje wiele złych decy­zji, które jedna po dru­giej nisz­czą jej poczu­cie war­to­ści. Na siłę szuka miło­ści, chce być kochana, mieć nor­malne życie u boku kogoś, przy kim zapo­mni o wszyst­kim, co złego ją spo­tkało. Cza­sami sami gubimy się w tym świe­cie, zamiast pró­bo­wać zbu­do­wać coś nowego, szcze­rego w naszym życiu, przyj­mu­jemy to, co daje nam los. Nie wal­czymy z nim o lep­sze jutro. Pod­da­jemy się. Agata też się pod­dała. Zbu­do­wała wokół sie­bie mur, przez który nie spo­sób się prze­bić. Wyuczyła się zacho­wań i słów, któ­rych inni od niej ocze­kują. Z cza­sem, pod opieką pana Perdiaux, uczy się jak żyć, i to dosłow­nie.

Ludzie, dajcie się zakopać żywcem! Zobaczcie jakie to cudowne uczucie!

Muszę szcze­rze przy­znać, że odkła­da­łam tę lek­turę na dal­sze mie­siące, ale coś z nie­wia­do­mego powodu kazało mi ją prze­czy­tać już teraz, natych­miast. Nie żałuję ani tro­chę. Ostrze­gam jedy­nie, że nie jest to lekka i przy­jemna lek­tura. Wymaga od czy­tel­nika pew­nego rodzaju sku­pie­nia, bo tematy poruszane w książce nie są łatwe.

Za udostępnienie książki dziękuję autorce

 

2 Komentarze

  1. Gosiaczek pisze:

    Zapowiada się bardzo interesująco 🙂

  2. Martyna A. Pilarczyk pisze:

    Również dostałam tę książkę do recenzji, jednak na razie jakoś mnie do niej nie ciągnie, może ja jakiś czas.

    Pozdrawiam cieplutko,
    Martynapiorowieczne.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *