#34 Łzy Tess – Pepper Winters
Wrzesień 11, 2018
#36 Pan Perfekcyjny – Jewel E. Ann
Wrzesień 30, 2018

#35 Tylko Twój – Vi Keeland

Do twórczości Vi Kelland podchodziłam ostrożnie, jako że jej trzy poprzednie książki nie do końca wywołały u mnie pozytywne odczucia. Nie mniej wydawało mi się, że z tą będzie inaczej. Trafiła idealnie w moje obecne zapotrzebowanie na lekkie niewymagające książki z ulubionym motywem, on samiec alfa z milionami na koncie, ona biedna, empatyczna i naiwna. No i to porównywanie jej do Crossa… Skusiłam się i… no właśnie.

Klapa.

Lubię jednak połączenie tej autorki z Penelope Ward, więc podejrzewałam, że po prostu nie trafiałam na takie książki, które by mnie zauroczyły. Nic bardziej mylnego. Ja po prostu twórczość Pani Vi Kelland muszę omijać, chyba że pisze w duecie. W powieści „Tylko Twój” zabrakło mi przede wszystkim płynności, lekkości w opisach, które były nazbyt skąpe, a dialogi sztywne i wymuszone. Nie chcę wspominać o scenach pikantniejszych, bo nie wywoływało motylków w moim brzuchu, a raczej niesmak. Nie chodzi absolutnie o zbyt wyuzdany seks, a byle jak opisany z żenującymi „soczystymi” rozmowami.

Jak dzisiejsza wycieczka? – zapytałam nerwowo, tylko po to, żeby coś powiedzieć.

– Dobrze. – Otworzył drzwi sypialni i ruszył w kierunku wielkiego łoża.

– Ryby brały? – Nie miałam pojęcia, dlaczego odczuwałam taki przymus mówienia.

– Tak – ostrożne i położył mnie na łóżku i zaczął rozpinać koszulę, intensywnie mi się przyglądając.

– Co złowiłeś?

Trochę o fabule.

Sydney wyjeżdża na Hawaje ze swoją przyjaciółką Sienną. Wycieczka, którą odbywają, miała być podróżą poślubną głównej bohaterki i jej niedoszłego męża Michaela. Do ślubu rzecz jasna nie dochodzi. W słonecznym raju poznaje Jacka. Nieziemskiego, zielonookiego ogiera, któremu nie sposób się oprzeć. Za radą przyjaciółki Sydney idzie na całość i pozwala sobie na romans z Jackiem. Ustalają zasady, których obiecują się trzymać i przez tydzień trwania ich znajomości, mają możliwość zadania sobie po dziesięć pytań. Oczywiście tydzień szybko się kończy i oboje wracają do swoich żyć. Z tym że żadne z nich nie potrafi zapomnieć o gorącym, pełnym namiętnych chwil tygodniu. Zaskoczeni? No jakże by inaczej 😉 Zdradzę wam zatem jeszcze (bo ciężko się domyślić), że okazuje się, iż nasza Sydney będzie spełniała się w roli wokalistki w hotelu należącym do Jacka.
No to na tyle o fabule, reszty możecie dowiedzieć się sami, sięgając po książkę.

– Nie masz pojęcia, do czego mógłbym się posunąć, żeby uprawiać z tobą seks — oznajmił, a następnie podniósł mnie, przerzucił sobie przez ramię jak jakiś jaskiniowiec i zaniósł do sypialni.

Przyznam, że „Tylko Twój” miał potencjał, który kompletnie nie został wykorzystany przez autorkę. Sceny seksu zdominowały tę książkę i momentami zaczynały przytłaczać. Były schematyczne, banalne i nie wywoływały rumieńców, a raczej usypiały. Nie jest to pięćsetstronicowa pozycja, w której mogłoby się to ładnie zrównoważyć. Zabrakło mi emocji i opisów, które dla mnie często ratują książkę. Zabrakło jej duszy i serca, czułam się, jakby ta powieść została potraktowana trochę po macoszemu.
Mimo że schemat był już powielany setki razy, to dobre tło i kolorystyka, mogłyby uratować tę powieść. Niestety w moim odczuciu jest słaba. Bardzo słaba. Może jednak spodobać się czytelnikowi, który liczy na lekką i niewymagającą lekturę. Zapewne znajdzie grono odbiorców którym przypadnie do gustu,
Ja z żalem i ubolewaniem muszę przyznać, że była to moja ostatnia książka Vi Kelland.

    Dane o książce

  • Data wydania: Lipiec 2018
  • Liczba stron: 320
  • Wydawnictwo: Kobiece