[ZAPOWIEDŹ] Poniżenie – S. Fantome
Październik 7, 2018
#41 To nie ja, kochanie [Kaci Hadesa tom 1]- Tillie Cole
Październik 9, 2018

#40 Dziesięć poniżej zera – Whitney Barbetti

Są książki, obok których nie sposób przejść obojętnie. Do takich niewątpliwie zalicza się Dziesięć poniżej zera autorstwa Whitney Barbetti. Dzięki Wydawnictwu NieZwykłe mamy możliwość poznać tę niebanalną i z pewnością wyjątkową historię. Nurt New Adult, z którego wywodzi się ta powieść, cechuje się tym, że powieści z tego gatunku są dość lekkie. O tej książce absolutnie nie można tego powiedzieć. I to już nadaje jej wyjątkowości.

Dziesięć słów. Dwa zdania. I początek mojego nowego życia

Książka Whitney Barbetti to kakofonia uczuć. Będziecie się przy niej śmiać, bo nie sposób unieść kącików ust przy pyskówkach, jakimi wymieniali się Everett i Parker, ale sprawi również, że serce nawet najtwardszego czytelnika zmięknie, a w oczach pojawią się łzy smutku, żalu, złości. To powieść, która wgryza się w czytelnika, nie pozwalając o sobie zapomnieć, przez bardzo długi czas. Jedna z nielicznych, do których będę powracała z przyjemnością.

Niektórzy z nas mają blizny, Których nikt nie powinien oglądać

Bohaterzy zostali wykreowani w sposób naprawdę pieczołowity, autorka poświęciła im dużo uwagi, ignorując poniekąd postaci poboczne, co akurat dla mnie było plusem tej powieści. Nie była przez to rozwleczona i zapchana niepotrzebnymi wątkami. Cieszyło mnie, że to Parker i Everett byli najważniejsi i na nich skupiłam całą swoją uwagę. A muszę przyznać, że była to para, której nie dało się nie lubić. Jest to dość zaskakujące przynajmniej dla mnie, zważywszy na to, że nie zdarzyło mi się w swojej czytelniczej karierze natknąć się na parę bohaterów, których lubiłabym w równym stopniu. Oczywiście są osoby, których Parker i jej zachowanie będą irytować, ale nie sądzę, by ta niechęć utrzymywała się przez cały czas trwania powieści.

Dopiero w hotelu uświadomiłam sobie, że to ja go wtedy przytuliłam. Sama z siebie. Dobrowolnie. Zapragnęłam jego bliskości

Wierzę w to, że dwie przeznaczone sobie dusze są w stanie się odnaleźć w gęstwinie smutków i chaosie obecnego świata. Ta książka pokazała mi, że moja wiara nie jest bezpodstawna. Jedna wysłana przez pomyłkę wiadomość, staje się katalizatorem, dzięki któremu rodzi się piękna, aczkolwiek skomplikowana przyjaźń. Buntowniczka pod wpływem ciepła Everetta zaczyna dostrzegać uroki życia, o którym dawno zapomniała. Oboje pokryci bliznami nie tylko na ciele, ale i duszy wyruszają w podróż swojego życia. Czy Everett jest w stanie wskrzesić w dziewczynie zapomniane już przez nią uczucia? Czy pomoże jej po raz kolejny zacząć oddychać pełną piersią i cieszyć się z każdego zaczerpniętego oddechu, bez żalu, smutku i niemocy? Przekonajcie się sami, sięgając po tę niezwykle piękną i poruszającą powieść.

Moim celem było przeżyć jedną słodką chwilę. I tym właśnie była dla mnie nasza podróż

Muszę wspomnieć jeszcze o niezwykłej umiejętności prowadzenia fabuły, jaką posiada Pani Barbetti. Przez całą książkę czytelnik nie jest w stanie przewidzieć zakończenia. Mamy dwie opcje i obie tak samo realne. Z każdym rozdziałem dawkuje nam emocje, powoli odkrywając historię obojga bohaterów, przez co nie jesteśmy w stanie się nudzić. Trzyma w napięciu i nie puszcza, aż do ostatniego rozdziału, w którym uderza nas zakończeniem, jakie zgotowała czytelnikowi.

– Tutaj – powiedział, naciskając nieco powyżej mojego serca – tutaj masz dziesięć poniżej zera. I jesteś bliższa śmierci niż ja.

Uwaga! Przed przeczytaniem tej książki koniecznie zaopatrzcie się w pudełko chusteczek.

    Dane o książce

  • Tytuł oryginalny: Ten below zero
  • Data wydania: Marzec 2018
  • Liczba stron: 304
  • Wydawnictwo: NieZwykłe