#38 Pozwól mi zostać – Tijan Meyer
Październik 6, 2018
[ZAPOWIEDŹ] Poniżenie – S. Fantome
Październik 7, 2018

#39 Karuzela – Agnieszka Lis

Życie nie zawsze jest usłane różami. Bardzo często ludzie zapominają, jak ważne jest mieć obok siebie bliską osobę, wsparcie rodziny i przyjaciół. Kłótnie, zdrady, fochy, monotonia i ciche dni – w wielu długoletnich związkach to norma. Ale kiedy przychodzi taki moment, kiedy to życie rozdaje karty i to ono dyktuje zasady gry – czy wygrasz, czy nie – to wszystko znika, bo najważniejszy jest człowiek, zwłaszcza ten najbliższy naszemu sercu.

Historia ta być może niezbyt różni od innych z tego gatunku książek. Być może czytelnicy unikali jej ze względu na to, że nie oczekiwali od niej zbyt wiele i zdecydowali nie tracić czasu na czytanie. Jakże to mylne. Karuzela Agnieszki Lis oczarowała mnie właśnie tą prostotą, ale i realizmem. I nawiązując do poprzedniego zdania – bardzo różni się od innych. Jest bardzo prawdziwa i przekazana w taki sposób, że zapiera dech w piersi.

Ehh życie

Renata prowadzi spokojne życie u boku męża i trójki dzieci. Jej każdy dzień wygląda praktycznie tak samo: rano wstaje, szykuje dzieciom kanapki, odwozi do szkoły, wraca do domu i gotuje obiad, odbiera dzieci ze szkoły, znów zajmuje się domem i tak w kółko. Mąż pracuje do późnych godzin wieczornych, widują się sporadycznie. Renata przyzwyczaiła się już do tego, ale brakuje jej tej bliskości z mężem, tęskni za czasami, kiedy byli młodzi i szaleni, ale teraz ma dzieci i musi o nie dbać, a swoje potrzeby odkłada na potem.

Życie toczy się swoim codziennym rytmem, dopóki Renata nie zaczyna czuć się bardzo zmęczona. Wmawia sobie, że się nie wyspała, że za dużo roboty ma w domu, może pogoda jej dokucza, ehh samo przejdzie. Kiedy jej samopoczucie drastycznie się zmienia, nie ma odwrotu. Renata otrzymuje w szpitalu od głównego lekarza prowadzącego najgorsze wieści, jakie są możliwe – nowotwór. W jednej chwili życie Renaty i jej rodziny się wali, diagnoza postawiona, smutek, załamanie, bezradność, a do tego wszystkiego problemy małżeńskie.

Podsumowanie

Kiedy zaczynałam czytać Karuzelę podobnie jak wiele osób, byłam dosyć sceptycznie nastawiona, bo przecież ile jest takich historii, które różnią się tylko rodzajem choroby oraz imionami. Po przeczytaniu kilku stron już wiedziałam, jak bardzo się pomyliłam. Autorka wspaniale oddała atmosferę panującą w domu i w życiu bohaterów, napisana pięknym, lekkim językiem. Nie nudzi, nie usypia, wręcz przeciwnie, nie pozwala się odłożyć na potem.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszką Lis i na pewno nie ostatnie. Autorka gra na emocjach czytelników jak na pianinie, dozując uczucia – raz mocniej, że nie wiadomo czego się spodziewać i (jak w moim przypadku) bojąc się mrugnąć oczami, by czegoś nie przeoczyć, potem na chwilę odpuszcza, by znowu uderzyć z podwojoną siłą. Jednym słowem polecam! Z pewnością nie zawiedzie Was ta powieść. Jest to słodko-gorzka opowieść o sile miłości, wsparciu rodziny, bólu związanego z chorobą i codziennością, z którą czasami jest ciężko żyć.

    Dane o książce

  • Data wydania: Lipiec 2017
  • Liczba stron: 632
  • Wydawnictwo: Czwarta Strona