#48 Sukces rysowany szminką – Anita Scharmach
Listopad 14, 2018
[PREMIERA] FIGHTING TEMPTATION – K.C. Lynn
Listopad 15, 2018

#47 W żywe oczy – JP Delaney

JP Delaney nie jest nowicjuszem na naszym rynku wydawniczym. Już od jakiegoś czasu możemy przeczytać jego wcześniejszą książkę Lokatorka. Muszę przyznać, że W żywe oczy znacznie bardziej przypadła mi do gustu. O matko i córko, co ta książka ze mną zrobiła. Do tej pory nie bardzo wiem, co tam się wydarzyło i z pewnością wrócę do niej w niedługim czasie. Nie potrafię przestać o niej rozmyślać, co zdecydowanie świadczy o jej wyjątkowość. Czekałam na nią, przebierając nogami, gdyż mój czytelniczy zmysł podpowiadał mi, że to będzie coś, co z pewnością wstrzeli się w mój gust.

Po otrzymaniu książki od razu zajrzałam do środka. W tym momencie mój zapał nieco osłabł. Z zaskoczeniem i nutą niezadowolenia dostrzegłam, że nie jest napisana w sposób tradycyjny. To wprawiło mnie w lekką konsternację i choć początkowo nie mogłam się wciągnąć, to okazało się, że im dalej tym czyta się płynniej i po kilku kilkunastu stronach wkręciłam się w całą historię. Dodatkowo sposób, w jaki została napisana, sprawił, że przedstawiona nam historia okazała się nadawać całości charakteru i podkreśliło to jej wyjątkowość. Czułam się trochę jak jeden z aktorów czytający scenariusz filmowy i po chwili stałam się jednym z nich odgrywając wraz z bohaterami tę samą sztukę, jaką stworzył dla nas autor. Muszę również napisać, że wspomnienia, które wplótł w całość Delaney nadawały tej powieści prężności i zaskakiwały niejednokrotnie, burząc powstały w mojej głowie konspekt.

W książce W żywe oczy poznajemy historię Claire Wright, która po nieudanym związku wyjeżdża do Nowego Yorku. Dziewczyna ma spore zobowiązania finansowe, przez co zatrudnia się w kancelarii adwokackiej jako testerka wierności. Jej talent aktorski i umiejętność kłamania pozwalają bez większych problemów wcielać się w powierzane jej role. Dzięki tej pracy Claire rozwija również swoje aktorskie zdolności. Pewnego dnia przyjmuje jednak zlecenie, które staje się dla Claire sprawdzianem jej umiejętności. Wraz ze zleceniem żony Patricka Foglera, wszystko się komplikuje… ale o tym przekonajcie się już sami, sięgając po książkę.

Pozwoliłam mu zaglądać do umysłu prawie tak pokręconego i psychopatycznego jak jego własny.

Chylę czoła przed autorem, bo to, co stworzył, jest naprawdę fenomenalne. W pewnym momencie złapałam się na tym, że nie wiedziałam, co jest prawdą, a co fałszem. Sądzę, że w takiej konsternacji znajdzie się niejeden czytelnik po przeczytaniu tej pozycji. Mimo że usilnie starałam się rozwikłać zagadkę, którą zaserwował nam autor – nie byłam w stanie. Żadne z moich podejrzeń się nie sprawdziło, co jest dodatkowym plusem dla autora, ponieważ zazwyczaj nie mam z tym większych problemów. Czasami czułam się sfrustrowana i zmęczona ciągłymi domysłami, nie mniej jednak nie odłożyłam książki. Chęć poznania zakończenia była silniejsza od mojej złości. Tej książki nie sposób odłożyć, przed skończeniem (!). Mogę Wam obiecać, że zostaniecie w nią wciągnięci i pochłonięci.

Wspaniały thriller psychologiczny, który niszczy czytelnika i każde z jego założeń. To była fenomenalna przygoda i z niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnych powieści tego autora. Polecam każdemu, bo to pozycja niemal idealna na nadchodzące długie wieczory. Książka powinna spodobać się zarówno tym lubującym się w kryminałach jak i erotykach.

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte