#44 Pewna pani z telewizji – Anna Mentlewicz
Październik 10, 2018

#45 Uleczę Twe serce [Kaci Hadesa tom 2]- Tillie Cole

Uleczę Twe serce, to druga część z serii Kaci Hadesu, której bohaterami są Ky prawa ręka i głos Styxa, którego poznaliśmy w części pierwszej oraz Deliah— siostry Salome — jednej z dziewcząt, które przez zakon zostały uznane za zrodzoną z szatana. Kolejny kat i piękna nieczysta — następna historia dwójki bohaterów, jednakże jak inna, od tej którą poznaliśmy w To nie ja kochanie nie mniej równie przyjemna.

Nie można ciągle siedzieć w bańce ochronnej, Życie ma więcej do zaoferowania

O ile Mae bohaterka To nie ja kochanie opuściła zakon dobrowolnie, uciekła, bo nie mogła znieść tego, co tam się działo, o tyle Lilah przywykła do tamtejszego życia nie wyobrażała sobie istnienia bez niego. Stała się częścią społeczności i żyła w przekonaniu, że jej uroda sprowadza mężczyzn na złą drogę, że przez nią stają się grzesznikami. Godziła się na wszystko, co spotykało ją w osadzie i święcie wierzyła, że jest przeklętą. Dziewczyna nie pragnie niczego innego, jak opuścić siedzisko niegodziwości i grzechu, w którym się znalazła. Uważała, że to jej kara za grzechy — życie wśród nich. Nie potrafiła się odnaleźć u katów i marzyła o tym, by powrócić do swojej społeczności. Z dnia na dzień popada w coraz większą rozpacz, a jej fanatyzm objawiał się coraz bardziej. Wtedy pieczę nad nią przejął jeden z największych grzeszników, który patrzyła na nią wzrokiem pełnym pożądania – Kyler.

Nie szukaj wymówek tylko po to, żeby wieść gówniane życie. To nie jest żadna filozofia. Jeśli czegoś nie lubisz, znajdź coś, co lubisz

To, co przeszła Delilah w sekcie, dla mnie jest nie do pojęcia. Czytając niektóre fragmenty, nie da się pohamować płynących z oczu łez. Bestialstwo, którego dopuścili się, ci religijni psychopaci czasami przytłaczało i zniesmaczało. Podejrzewam, że postać Deliah będzie irytowała niektórych czytelników. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że od szóstego roku życia robiono jej wodę z mózgu i wpojono, że jest niczym.

Okradziony ze swojego dzieciństwa wiódł życie pełne przemocy i wojen

Kiedy Ky został przymuszony, do roli opiekuna wiedział, że będzie to dla niego niezwykle trudne. Dziewczyna od razu mu się spodobała, więc trzymanie rąk przy sobie miało być dla niego nie lada wyzwaniem. Ten bohater przypadł mi do gustu już w części pierwszej. Ujęła mnie jego troska w stosunku do Styxa, to mężczyzna, w którym nie ciężko się zakochać, (mimo jego rozwiązłości), Bo Ky bez wątpienia jest kobieciarzem niejednokrotnie myślącym nie tą głową, co trzeba. Jednak jak to w bajkach bywa… zmienia się pod wpływem zniszczonej Lil. Muszę przyznać, że to jego przeobrażenie jest urzekające. Staje się mężczyzna, który należy do jednej kobiety, zaborczy, apodyktyczny — taki książkowy ideał.

Uważam, że genialnym zagraniem Tillie było to, że nie zmieniła do końca postaci Deliah. Podobało mi się to, że nastąpił w niej przełom, ale nie przeobraziła się całkowicie. Nie byłoby to realne. Mimo że miłość ma moc uzdrawiania, to jednak lata spędzone w otoczeniu psychopatów nie mogły, ot tak zostać zapomniane. Wychowano ją na osobę bogobojną, poddańczą i wierzącą, że jest grzesznicą. Tak zniszczonej psychiki da się odbudować, nie ma możliwości wykasowania pamięci i wgrać jej na nowo.

Stoczyłam walkę z szatanem, który we mnie mieszkał i zwyciężyłam

Tillie Cole ma niesamowity dar tworzenia historii, które wywołują na czytelniku tak ogromne wrażenie, że nie sposób o nich zapomnieć. I nawet, gdy ta część cyklu katów, momentami stawała się nudna, to i tak ją uwielbiam. W historii Ky i Li było kilka takich akcji, które sprawiały, że musiałam przerwać czytanie, by móc zaczerpnąć oddechu. Jedna z nich było porwanie Lil i poddanie jej każe, przez psychopatycznych sekciarzy, którzy w imię religii byli w stanie posunąć się do niewyobrażalnych rzeczy. Sama świadomość, że serię tę Cole zainspirowały zeznania osób będących niegdyś członkami takich powalonych społeczności, napawa mnie lękiem.

Cykl Kaci Hadesu niewątpliwie jest książką kontrowersyjną, wywołującą szereg często sprzecznych ze sobą uczuć, ale i wciągającą czytelnika w świat gangów motocyklowych bez większego wysiłku. Już zacieram ręce i przebieram nogami, bo na półce leży część trzecia i mój upragniony i wyczekiwany Flame. Czuję, że to będzie bomba, która rozwali mi umysł, serce i duszę.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Editio Red