„Jaka ona dziwna! Tylko czyta i czyta… jakby nie mogła się zająć czymś normalnym!” – czyli czym konkretnie?

Może Ci się również spodoba

  • Ojej, ale trafiłaś na środowisko w tej swojej firmie… Człowiek, który czyta książki, ma nudne życie?! Ależ taki właśnie ma najciekawsze życie! A oglądanie telewizji, które te osoby ,,proponują” jako takie niby normalne i fajne zajęcie – to ma być ciekawe? Przy tej jakości programów? Może oglądanie jakichś durnych seriali? Dobrze, że potrafisz się nie przejmować tym gadaniem i nie popadasz w jakieś kompleksy.
    Powiem Ci coś szczerze. Kiedyś byłam ,,człowiekiem książkowym”. Czytanie to było jedni z moich głównych zajęć. Przestałam czytać z powodu ciężkiej i długotrwałej choroby, która nie pozwalała mi się skupić. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś trafię z powrotem do Krainy Literatury, Opowieści i Fikcji. Ale NIGDY nie miałam wspanialszych ciekawszych przeżyć, nić wtedy, kiedy czytałam. Ci ludzie z Twojej firmy są po prostu jacyś – przepraszam – ograniczeni i szkoda, ze na takich trafiłaś.
    Pozdrawiam Cię serdecznie. Jeśli lubisz czytać trochę o obrazach i je oglądać (malarstwo), wejdź na mój blog polawiaczka.blogspot.com. Takie tam pisanie. Jak Ci się spodoba, to poczytaj, pooglądaj. Ale nie ma przymusu. Napisałam ten komentarz nie dlatego, żeby zyskać Czytelniczkę mojego bloga, ale dlatego, ze wydajesz mi się sympatyczna. Jak nie wejdziesz, i tak Cie będę lubiła.Trzymaj się, Justyna 🙂

    • Niestety, ale taka jest ta smutna prawda. Wcale się tym nie przejęłam, nawet mnie to nie rusza. Bardziej zastanawia, co ci wszyscy ludzie dookoła mnie robią ekscytującego, że czytanie jest „takie straszne”.

      Pozdrawiam 🙂

  • Aneta Krasińska

    Nasuwa się pytanie: Kto tak naprawdę jest dziwny, czy ten, kto ma pasję i nie boi się jej realizować i mówić o niej, a przez to pokazywać swoje wnętrze, czy ten, kto mieli w swojej głowie papkę serwowaną przez programy typu reality show czy seriale paradokumentale. Na pewno nie znajdziecie wspólnego języka i proszę się tym nie przejmować. Też tak mam 🙂 Pozdrawiam

    • Dokładnie tak jest pani Aneto. Większość osób w mojej pracy narzeka na brak czasu, a tak naprawdę nic innego nie robią, jak tylko oglądanie bezsensownych seriali, które przypominają „Modę na sukces” 🙂
      Pozdrawiam gorąco

  • Można powiedzieć, że słowa z tytułu to „story of my life”. Odkąd pamiętam, ciągle słyszałam to stwierdzenie, a większość myślała, że czytam z nudów i nie rozumiała, że można kochać książki. Zawsze mnie bawiło, że ludzie, którzy w życiu nie przeczytali nic oprócz nagłówka gazety, rościli sobie prawo do tego, by wyrokować, że toczę nudne życie, ponieważ kocham czytać. Dziwili się również, że wydaję pieniądze na książki, zamiast na coś pożytycznego. Moje życie dzięki czytaniu jest piękniejsze i stale poszerzam wyobraźnię, a książki są dla mnie bardzo ważne. Fajny wpis i blog, będę zaglądać :).

  • Ja najczęściej słyszę, że od czytania poprzewracało mi się w głowie i mylę rzeczywistość z fikcją. Nie ma co przejmować się głupimi komentarzami ludzi, którzy nie wiedzą o czym mówią. Jeśli dla nich rozrywką jest bezmózgie siedzenie i gapienie się w TV, w którym zazwyczaj nie leci nic wartościowego, to powodzenia 😉

    Pozdrawiam,
    http://www.favouread.blogspot.com

    • Hahaha też wiele razy słyszałam to, że „tu jest prawdziwe życie, a nie jakieś ufoludki, latające dywany i gadające niedźwiedzie” 🙂

  • Książki są i moją miłością, z tym, że czytam je głównie wieczorami, bo za dnia…czytam dużo publikacji naukowych, artykułów itd. Jak najbardziej jestem więc w stanie zrozumieć Twoją sytuację, bo sama nie wyobrażam sobie życia bez lektury. Często na samą myśl o wieczorze już się cieszę w duchu. A nawiązując do tego co napisałaś to nie sposób nie wspomnieć, że moje życie zostało nazwane kiedyś przez jedną osobę „jałowym”, zaraz po tym jak dowiedziała się, że ja to tak nieszczególnie za.. alkoholem 😉 Pozdrawiam ciepło 🙂

  • Ludzie to są jednak podli. Prawda jest taka, że Ci, co tak mówią, nigdy nie przeczytali żadnej wartościującej książki. Zakładają, że skoro oni tego nie robią, to musi być to nudne. Nienawidzę takiego zachowania.
    Ja kocham czytać i nie wyobrażam sobie dnia bez przeczytania choć jednej strony książki. Zawsze znajdę na to czas. I może jestem nudna. Co mi tam. Ważne, że robię to co kocham.

    • Witam w klubie nudnych ludzi 🙂 rozgość się, złap książkę w rękę i czytaj 🙂

  • Ehh, ludzie są naprawdę dziwni. Ja nigdy nie usłyszałam, że jestem nudna, bo czytam książki. Ludzie raczej mi zazdroszczą, że znajduję na to czas. Jeżeli ktoś nie ma pasji, będzie się próbował wyżywać na tych, którzy ją mają 🙂

    • Zazdroszczę znajomych, którzy Cie wspierają w czytaniu 🙂 Ja nie mam zbyt wielu osób w swoim kręgu, kto podzielałby moja pasję do czytania 🙁

  • Książka to prawdziwy przyjaciel- pocieszy, ukoi, wspomoże, doradzi, rozweseli i wzruszy. Na dodatek nie ocenia i nie krytykuje. Świat książek jest magiczny. Też go uwielbiam i czytam, czytam, czytam. Kocham to. Ty też rób, co kochasz. A ludzie? Niech gadają 🙂

    • Dzięki za wsparcie 🙂 Ludzie gadają i gadać będą… Taka ich natura 🙂

  • Książki uwielbiam od dawna, to moi najlepsi przyjaciele. Czasem robimy sobie od siebie przerwę, jak teraz kiedy praktycznie nic nie jest w stanie mnie wciągnąć, ale ciągle do siebie wracamy :), a dziwni to są raczej ci co nie czytają i nie oglądają fajnych filmów ;).

    • Też czasami muszę odpocząć od czytania, wtedy oglądam film lub serial na który mam ochotę 🙂

  • Pewnie, że nieraz słyszę takie głupie teksty. Często goście patrzą na moją biblioteczkę i z ironią pytają: „Niby to wszystko przeczytałaś?”. Co najlepsze – w mojej biblioteczce naprawdę nie ma zbyt wielu tytułów, bo setki powieści jakie przeczytałam, wypożyczyłam z biblioteki albo już sprzedałam. Do tego dochodzą teraz teksty związane z tym, iż mój nieco ponad roczny synek ze wszystkich zabawek wybiera książki. Niektórzy myślą chyba, że go zmuszam do tego… 🙂

    • To co myślą ludzie jakoś ostatnio mnie wcale nie obchodzi. Robię to, na co mam ochotę i to ja mam mieć z tego pociechę.
      Jeśli ludzie ze zdziwieniem patrzą na Twoja biblioteczkę i pytają czy to wszystko przeczytałaś, to sorry – ale to oni są dziwni. Co do tego, że ludzie myślą że zmuszasz dziecko do czytania – nie martw się. Przecież musza się do czegoś przyczepić 🙂

  • Załamałam się, czytając to co napisałaś…i ten tekst o tym, że nie wyglądasz jakbyś słuchała muzyki. A jak powinna wyglądać osoba, która słucha muzyki? 😀 Mam wrażenie, że niektórzy ludzie żyją jakimiś stereotypami wyciągniętymi wprost z amerykańskich seriali czyli kujon w okularach, siedzący z nosem w książkach i niemający życia nudziarz do kwadratu. Im tak nie mieści się w głowie, że można wieść ciekawe życie i czytać jednocześnie dużo książek, jak mojej mamie to, że kupuję swetry latem. Bo przecież kupowanie ciucha, którego OD RAZU nie założysz, to strata kasy. Jak widać, nie każdy potrafi wyjść poza mocno utarte schematy.