Posty okołoksiązkowe

Bloger od kuchni – Szept, a może szelest duszy

Zapraszam na wywiad z Kasią z bloga Szept, a może szelest duszy 🙂

Miłego czytania!



Dokończ zdanie:

Kiedy jestem smutna, wtedy…. najczęściej płaczę, korzystam z dobrodziejstw bycia sam na sam ze sobą i piszę wiersze o tym, co czuję.

Uwielbiam kiedy… mam rozwojowe zajęcie.

Kiedy nikt nie patrzy,… to piszę wiersze.

Lubię, kiedy mężczyzna… jest stabilny emocjonalnie i dba o relację.

Mam wyrzuty sumienia kiedy… sprawię komuś przykrość słowem.

Nigdy nie zapomnę momentu, gdy… pierwszy raz nieszczęśliwie się zakochałam.

Nie dbam… o opinię innych

Potrafię… współczuć tym, którym dzieje się krzywda.

Wierzę… w Boga i to, że kiedyś spotkam prawdziwą miłość.

Gdy będę staruszką,… otworzę przedszkole i będę babcią dla dzieci, które nie mają już babć.

Pytania:

Kim jesteś? Przedstaw się i napisz kilka słów o sobie.

Nazywam się Katarzyna Oberda, mam 26 lat i mieszkam w Kielcach. Jest to miasto położone górzyście, w województwie świętokrzyskim. Można by więc powiedzieć, że mam w sobie coś z czarownicy łysogórskiej ;-).  Z wykształcenia jestem Psychologiem, Pedagogiem oraz Tłumaczem. Na co dzień pracuję w dwóch wyuczonych zawodach- Jako Psycholog  oraz jako Tłumacz Języka angielskiego.  Społecznie, zajmuję się Dziennikarstwem i szeroko pojętą publicystyką.

Uczę się na kierunku technik masażysta oraz kontynuuję studia magisterskie 🙂 na Filologii angielskiej. Mogę o sobie powiedzieć, że jestem wulkanem energii, dlatego lubię wiele robić w życiu. Oprócz tego w planach mam otworzenie własnej działalności. Mam kilka marzeń i ambicji zawodowych, wśród których najważniejsze są – podjęcie studiów doktoranckich w dziedzinie Psycholingwistyki( Psychologia języka i komunikacji), Ukończenie studiów podyplomowych na Psychoonkologii i otworzenie własnej działalności. Wszystko to przez to, że tuż po studiach miałam przyjemność pracowania w Hospicjum 🙂  i praca w opiece paliatywnej oraz niesienie serca ludziom w ostatnim etapie życia, bardzo mi się spodobało. Lubie pomagać ludziom, bowiem wiem, że dobro, które komuś damy, któregoś dnia do nas wróci ze zdwojoną siłą.

Prywatnie, jestem  zdecydowaną książkoholiczką i herbatoholiczką. Uwielbiam sushi i kocham  słuchać muzyki klasycznej, dlatego zapewne nieustannie zasypiam z książką i słuchawkami przy rytmach RMF Classic.

Skąd pomysł na bloga?

Jeżeli chodzi o pomysł na bloga, zrodził się on dzięki mojemu śp. tacie, który zmarł 3 lata temu. Tak naprawdę to on, jako pierwszy dostrzegł, że jego córeczka cierpi na książkoholizm 🙂 i zawsze dostarczał mi wielu ciekawych pozycji książkowych. Pamiętam, jak powiedział do mnie, że lepiej prowadzić bloga, niż mieć nieustanny słowotok o tym co przeczytałam. Zapewne stwierdził, że tak jest, bowiem tylko jego męczyłąm tą tematyką. Pamiętam, że kupił mi nawet cały cykl książek Dana Browna w oryginale, czyli w języku angielskim. Ostatnią podarowaną przez niego książką, była książka z autografem Pana Jacka Santorskiego. Można powiedzieć, że mój blog, jest pewną pamiątką, pozostawioną po tacie.

W sumie prowadzę dwa blogi. Jeden czytelniczy o którym już wiesz, a drugi z tematyką refleksji nad Słowem Bożym pod nazwą Ewangeliavitae. W tym przypadku, pomysł podsunął mi zaprzyjaźniony jezuita, który stwierdził, że warto byłoby pisać do sieci, bo podobno mam talent. I tak się wszystko zaczęło.

Co daje Ci pisanie?

Pisanie, we wszelkim rozumieniu tego słowa wyzwala ukryte we mnie emocje i pozwala na rozwijanie i wyrażanie siebie.

Co Cię motywuje do pisania?

To zależy. Czasami jest to jakiś cytat, czasami zdanie wypowiedziane przez kogoś. Najczęściej jednak są to moje skłonności autorefleksyjne. Jeżeli chodzi o pisanie o książkach, motywuje mnie możliwość czytania nowości od wydawnictw, które mi zaufały oraz komentarze ludzi, którzy chcą mnie czytać :).

Uprawiasz jakiś sport?

Jeżeli chodzi o sport, z racji braku czasu szczerze przyznam, że jedynie nordic walking. Planuję wrócić do regularnego pływania, ponieważ w bliskiej mi okolicy otworzyli nowy basen :).

Masz jakieś (nie) ukryte talenty?

Jeżeli chodzi o talenty, powiedzmy że skromnie powiem- Poezja. Od drugiej klasy szkoły podstawowej piszę wiersze. :). W sieci możecie mnie znaleźć pod imieniem i nazwiskiem i oczywiście pod pseudonimem Lasthope.

Święta tuż tuż. Jak wyglądają one u ciebie? Co jest szczególnego w Twoim domu?

U mnie w domu, szczególną sprawą jest atmosfera. Ponieważ jesteśmy rodziną złożoną z kilku pokoleń- obecnie mieszka z nami jedynie babcia, jako nestorka rodu, każdy podczas przygotowywania świąt ma jakieś obowiązki. Szczerze przyznam, że uwielbiam Kutię w wykonaniu mojej babci, a mamie lubię pomagać przy pieczeniu różnych ciast. 🙂 Piękną sprawą jest moment kiedy wszyscy siadamy przy stole, dzielimy się opłatkiem, śpiewamy kolędy i wspominamy tych, którzy odeszli. Oczywiście wieczór wigilijny zaczynamy od modlitwy za nich. Uwierzcie mi, że to jest tak jakby byli w tych dniach z nami.

W pierwszy dzień świąt, tradycyjnie po śniadaniu jedziemy na Święty Krzyż, gdzie przemaszerowujemy odcinek pod górę. Naprawdę uroczo jest, gdy szczyt Łysicy jest pokryty śniegiem.Super to wygląda. Po za tym, nasze święta nie różnią się niczym innym, niż święta innych rodzin.

Wymień 3 rzeczy, których utrata byłaby bardzo bolesna.

Ponieważ 3 lata temu, w czasie kiedy umierał mój tato, leżałam przykuta do szpitalnego łóżka, w stanie agonalnym, wiem czym jest jego utrata. Staram się o nie dbać każdego dnia i dziękuję Bogu za życie, które dostałam po raz drugi :).

Nie wyobrażam sobie zerwania więzi rodzinnych. Nie zrobiłabym tego dla żadnego człowieka. Rodzina jest dla mnie największym wsparciem, jakie mam w życiu.

Nie wyobrażam siebie bez pasji, bez robienia czegoś. Bezczynność mnie męczy.

Ulubiona pora roku i dlaczego właśnie ta?

Zdecydowanie wiosna. Ponieważ posiadam piękny ogród :), kocham patrzeć na rozkwitające po zimie na nowo rośliny.

Najlepszy prezent urodzinowy, jaki kiedykolwiek dostałaś.

Obecność w tym dniu moich najbliższych i przyjaciół.

Opisz siebie używając tylko 4 przymiotników.

Zdecydowana, wierna, ufna, delikatna( łatwo mnie zranić)

Jaki jest Twój znak zodiaku?

Strzelec

Wygrywasz w totka bardzo pokaźną sumkę. Co robisz?

Połowę przekazuję na cierpiące dzieci w Afryce, drugą część przeznaczam na podróż dookoła świata.

Czego się boisz?

Najbardziej boję się samotności.

Opisz swój ostatni sen ze szczegółami.

W ostatnim czasie śniło mi się, ze byłam kolorowym ptakiem i unosiłam się nad szczytami gór. Analizując go psychologicznie, mogę powiedzieć, że oznaczał odniesienie sukcesu zawodowego. I tak się stało. 🙂

Twój ulubiony kolor.

Czerwony

Czy masz/miałaś jakieś przezwisko?

Miałam ksywkę Mrówa 🙂 Nigdy nie wiedziałam jaki był powód jej nadania. Być może z pracowitości ( wątpliwej jakości 😉 )

Twoja największa zaleta.

Szczerość, czasami do granic bólu. Moi przyjaciele, wiedzą, że czasami nie przebieram w środkach, jeżeli widzę, że ktoś chce popełnić największy błąd.

Co cenisz w ludziach?

Szacunek do drugiego człowieka.

Lubisz gotować?

Uwielbiam 🙂 choć MasterChefem nie jestem 🙂

Jakie jest Twoje popisowe danie. Podaj przepis ?

Sałatka warstwowa z tuńczykiem

– 5 jajek

– 1 puszka tuńczyka

– 1 cebula

– 100 g sera żółtego

– majonez

– sól, pieprz

– kukurydza

Jajka gotujemy na twardo (około 8 minut). Studzimy i obieramy ze skórki. Żółtka oddzielamy od białek.

Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Na tarce o drobnych oczkach w jednej miseczce ścieramy ser żółty a w drugiej białka jajek. Tuńczyka odsączamy z zalewy.

Na dnie salaterki układamy starte białka, smarujemy je cienką warstwą majonezu i posypujemy solą oraz pieprzem. Następnie układamy pokrojoną cebulę, kukurydzę,rozdrobniony tuńczyk oraz starty ser. Smarujemy kolejną warstwę majonezu. Na wierzch ścieramy żółtka. Czynność powtarzamy kilka razy według uznania. Ja np. robię w ten sposób trzy warstwy. Można zrobić dwie.

Przekładamy do lodówki do schłodzenia

Ebook, papier czy audiobook?

Zdecydowanie papier

Najśmieszniejsza historia z twojego życia?

Miałam z 4 lata. Mój dowcipny śp. wujek powiedział do mnie Kasia , Masia. A ja zrymowałam ” Edek, pedek”. Oczywiście nie wiedząc jakie jest znaczenie tego słowa. Żenada na całą rodzinę.

Jako bloger książkowy, czy lubisz czytać recenzje innych blogerów, czy raczej je omijasz?

Lubię czytać recenzje innych blogerów, ale nie sugeruję się nimi. Daną pozycję, muszę sama przeczytać i zdecydować, czy ją lubię, czy nie.

Jakie posty najchętniej czytasz na blogach?

Zapowiedzi, Recenzje, BookHaul, Topiki i Polecane. Lubię czytać również o nowościach :). W ten sposób powiększam swoje Książkowe Wishlist 🙂



Kasiu, dziękuję pięknie za ten wywiad 🙂 Było mi niezmiernie miło, że wzięłaś w nim udział:)