Bloger od kuchni – Bukku recenzje

Witajcie!

W kolejnej odsłonie „Blogera od kuchni” zapraszam Was na spotkanie z Aleksandrą z bloga Bukku-recenzje 🙂

Miłego czytania!



Dokończ zdanie:

Kiedy nikt nie patrzy, to… siedzę w lodówce i jem na co tylko mam ochotę 😉
Kiedy jestem smutna, wtedy… wchodzę do wanny biorę książkę i nie ma mnie dla całego świata..
Nigdy nie zapomnę momentu, gdy… urodziłam córkę.
Potrafię… wkurzyć osobę w 4 sekundy 
Wierzę… że magia istnieje.
Chciałabym nauczyć się… mówić w 5 językach obcych.
Gdy będę staruszką… będę miała więcej czasu wolnego na czytanie zaległych książek
Moja rodzina to dla mnie… grupa ludzi, gdzie każdy jest z innej bajki a jednak, jak się długo nie widzimy to tęsknimy:)
Przeraża mnie myśl… o śmierci.
Gdybym mogła cofnąć czas… poznałabym liczby do lotto i byłabym milionerką 😉
 

Pytania:

Kim jesteś? Przedstaw się i napisz kilka słów o sobie.

Mam na imię Aleksandra, mam już trochę lat. Prowadzę bloga Bukku-recenzje. Nie zobaczycie tam ani obyczajówek (chyba, że zahacza o Japonię) ani innych rodzajów literatury niż Fantastyka i komiksy. Czy to już zboczenie? 😉
 
Skąd pomysł na bloga?
 
Kiedyś o tym już myślałam, jednak kompletnie nie znałam się na tych wszystkich blogach, instagramach i innych sztukach „czarnej magii”. Potem byłam w jednej grupie książkowej i tak namówiono mnie na założenie bloga. Ot, krótka historia stworzenia Bukku 😉
 
Co daje Ci pisanie?
 
Relaks, rozluźnienie i odpoczynek. Dodatkowo chce szerzyć pasję do czytania nie tylko klasycznych książek ale również i komiksów. 
 
Co Cię motywuje do pisania?
 
Plan. Jakbym nie miała planu działania,pewnie już od kilku miesięcy nie miałabym bloga. To chyba już pracoholizm, ale nic na to nie poradzę.
 
Jako bloger książkowy, czy lubisz czytać recenzje innych blogerów, czy raczej je omijasz?
 
Pewnie że czytam. „przyjaciół trzymaj blisko – wrogów jeszcze bliżej” 😉 nie no oczywiście żartuje. Lubię czytać inne recenzję na blogach. Daje mi to pomysły, motywację i mogę poznać punkt widzenia innej osoby. Jeżeli chodzi o pomysły – to nie jest tak, że ja kradnę z innego bloga. Czasami jest tak, że czytając recenzję wpadnę na świetny pomysł, albo na genialne pytanie dla autora do wywiadu.
 
Jakie posty najchętniej czytasz na blogach?
 
Recenzję i wywiady. Zastanawiam się zawsze, czy autor bloga na serio przeczytał książkę, czy robi to dla darmowego egzemplarza. Dodatkowo lubię patrzeć jak rozwija się bloger. Patrzę na jego pierwszą recenzję i ostatnią. 
 
Jaka byłaś będąc małą dziewczynką?
 
Z tego co rodzice mówili – z jednej strony grzeczna dziewczynka z drugiej taki cichy diabeł. Ciągle gadałam i przeszkadzałam rodzicom. Na początku nie wiedziałam, dlaczego tak uważają – jednak moja córka to cała ja i już wiem, co mieli na myśli 😉
 
Kim chciałaś zostać będąc dzieckiem?
 
Sama nie wiem, nie miałam raczej takich wielkich planów. Z tego co pamiętam, fascynowałam się zwierzętami i chciałam nimi się opiekować – nie kotkami i pieskami, ale lwami, krokodylami, papugami. Był taki etap w moim życiu, że jako nastolatka chciałam pracować w zoo, jednak wiadomo – trzeba było mieć wykształcenie i odpowiedni wiek. 
 
Pracujesz? Uczysz się? Napisz coś więcej o swoim zajęciu.
 
Jeżeli prowadzenie bloga można nazwać pracą to tak – pracuję. Tworzenie posta, robienie zdjęć i recenzji to nie jest pięć minut. Czasami zajmuje to dużo czasu. Dodatkowo książkę trzeba przeczytać, zaznaczyć fragment. 
 
Jesteś typem samotnika czy uwielbiasz przebywać wśród ludzi?
 
100% samotnik. Im mnie ludzi tym lepiej. Źle się czuje w tłumie. Nie wiem dlaczego. wyjątek to TARGI książek. Tam jest tłum, ale to kochany tłum 😉 
 
Byłaś lubiana w szkole?
 
Tego nie wiem. Raczej ot taka koleżanka z klasy. Żadna wielka gwiazda ani szara myszka. Byłam inna i to wiem. W tamtych latach, jak ktoś czytał komiksy japońskie, to był.. „dziwny”. Jednak byłam akceptowana przez część klasy. Jednak nigdy nie przywiązywałam się emocjonalnie do kolegów i koleżanek  z grupy.
 
Jaki jest Twój ulubiony gatunek książek?
 
Fantastyka – nic tego nie zmieni. Magia, stwory, elfy, krasnoludy, przygoda, miłość. Kocham to!
 
Co lubisz najbardziej w blogosferze?
 
Nie ma rzeczy, którą uwielbiam w blogosferze. To taki byt, który po prostu akceptuję, że jest i tyle. 
 
Czego nie lubisz w blogosferze?
 
Może tej chorej rywalizacji? Zamiast sobie pomagać, każdy rywalizuje ze sobą i nikomu nie wychodzi to za dobre. Więc po co to? 
 
Co lubisz robić w wolnym czasie, kiedy nie blogujesz ani nie czytasz?
 
Oglądam japońskie i koreańskie seriale. Są milion razy ciekawsze niż polskie. Jeżeli ma być to komedia, to po prostu ludzie śmieją się, jak masz płakać – płaczesz. Dodatkowo różne tv show japońskie, oraz przepisy kulinarne 😉
 
Czy masz rodzeństwo? Jeśli tak, to czy jesteście podobni do ciebie pod względem charakterów?
 
Mam, brata starszego. Jesteśmy cholernie różni charakterem. Ja wybuchowa, szybka, pełna emocji. On raczej ostoja spokoju, pacyfista. Może raz czy dwa widziałam go wściekłego. Tak to zawsze spokojny. Jednak to jedna z niewielu osób, którym mogę zaufać. 
 
Każdy zna bajki i filmy Disneya. Jaka bajka/film utkwił Ci najbardziej w pamięci i jest Twoim ulubionym?
 
Pocahontas – pamiętam, że jako mała dziewczynka poszłam z dziadkiem do kina. Uwielbiam ją. Piękne piosenki, śpiewane przez Edytę Górniak, świetna historia i genialna kreska – jak na tamte lata.
 
Wolisz słonce czy deszcz?
 
Pół na pół 😉 nie lubię upałów – męczę się wtedy. A w deszcz jestem cholernie śpiąca. Może tak słoneczko zza chmurkami i lekkie opady deszczu, co Ty na to? 😉
 
Znajdujesz dżina w butelce, który spełni Twoje 3 życzenia. Jakie wybierzesz?
 
Po pierwsze darmowy, genialny dom ze służbą, który mieściłby się w Japonii. Po drugie konto bankowe, gdzie codziennie przybywałoby 1000 pln 😉 po trzecie.. by wszyscy Polacy chociaż JEDEN tydzień byliby uśmiechnięci OT TAK bez powodu. 
 
Narysuj mi coś ładnego 🙂
 
Chciałabym narysować, ale kompletnie nie mam do tego talentu. 🙁 Oszczędzę czytelnikom obrazu, który śniłby się im w najgorszych koszmarach 😉
 
Uprawiasz jakiś sport?
 
Nie, chyba że leżenie na kanapie i czytanie to sport 😉 Kieeedyś trenowałam, jednak było to tak dawno, że najstarsi Indianie już tego nie pamiętają 😀
 
Masz jakieś (nie) ukryte talenty?
 
Ugotować coś z niczego, liczy się? Uwielbiam gotować a najlepiej mi wychodzi pod koniec miesiąca, kiedy to portfel odmawia wydania mi pieniędzy a lodówka świeci pustkami 😉
 
Święta tuż tuż. Jak wyglądają one u ciebie? Co jest szczególnego w Twoim domu?
 
O.. Święta. Kocham ten czas, tę magię. Wszyscy zbieramy się u moich rodziców ( w sumie 10 osób) Większość gości przynosi swoje potrawy (tak by jednak osoba, nie musiała sama wszystkiego gotować). Ja robię ZAWSZE najlepszą sałatkę jarzynową. Tato najlepsze śledzie pod pierzynką, babcia pierogi i ciasta, mama rybę w galarecie i rybę smażoną a brat rybę po grecku. Każdy ma swoje obowiązki co do tego dnia. Tylko dla mnie to nie jest taki czysty, surowy obowiązek. Mi to sprawia, osobiście, dużo radości. Jeżeli robię już sałatkę to 2 duże michy, spokojnie można powiedzieć że 1/3 wanny. Potem na stół wigilijny daje część i innym do słoików, by wzięli do domu 🙂 no i oczywiście dla nas zostaje. Potem każdy rozmawia na inny temat, jest ten gwar, zapachy potraw. Potem wchodzi mikołaj – ostatnio był to mój tato przebrany. Niby nic, ale córka miała taką dziecięcą radość w oczach. Oczywiście jako najmłodsza dostaje najwięcej prezentów 😉 Uwielbiam ten czas. Tylko brakuje mi dwóch rzeczy, tych ludzi, których już z nami nie ma i śniegu. Chciałabym takie białe święta. 
 
Czy znasz jakieś języki obce? W jakim stopniu?
 
Angielski w stopniu dobrym i Japoński w stopniu minimalnym 😉 muszę się dokształcić, bo to aż wstyd 😉
 
Opisz siebie używając tylko 4 przymiotników.
Kombinatorka, chaotyczna, zabawna, ciapowata 😉


Olu, serdecznie Ci dziękuję za udział w wywiadzie 🙂
Was wszystkich serdecznie zachęcam do obserwowania bloga Bukku-recenzje i fanpage na Facebooku