Bloger od kuchni – Książka od kuchni

Dzisiaj drodzy czytelnicy rozmowa z Agnieszką z bloga Książka od kuchni. Ci, którzy nie znają tego bloga gorąco zachęcam do poczytania wpisów autorki, ponieważ są rzetelne, szczere i bardzo prawdziwe. Agnieszka jest bardzo sympatyczną osóbką, co tym bardziej powinno Was zachęcić do zaglądnięcia 🙂

A teraz zapraszam Was na rozmowę!

Dokończ zdanie:

Kiedy jestem smutna, wtedy… oglądam seriale.

Uwielbiam kiedy… mam czas dla siebie.

Kiedy nikt nie patrzy, to… śpiewam.

Lubię, kiedy mężczyzna… adoruje kobietę, szanuje ją i wspiera, widzi w niej partnerkę, a nie kogoś gorszego.

Mam wyrzuty sumienia kiedy… się lenię.

Nigdy nie zapomnę momentu, gdy… dostałam się na drugie studia.

Nie dbam o… makijaż.

Przeraża mnie myśl o… tym, że inni ludzie nie używają mózgów, gdy są w tłumie.

Gdybym mogła cofnąć czas… niczego bym nie zmieniła.

Pytania:

Kim jesteś? Przedstaw się i napisz kilka słów o sobie.

Jestem Agnieszka, pochodzę z Piaseczna, które leży niedaleko Warszawy. Jestem pełna sprzeczności, pracuję, czytam książki, oglądam seriale i filmy. Uwielbiam herbatę, śpiewam w samochodzie, od pięciu lat prowadzę bloga Książka od kuchni.

Skąd pomysł na bloga?

Chyba z przypadku. Napisałam kilka recenzji na portalu nakanapie.pl i ktoś mnie zapytał, czy mam bloga z recenzjami. Wtedy jeszcze nie wiedziałam – o, ja naiwna – że blogi mogą być czymś poza internetowymi pamiętnikami. Pomyślałam, że spróbuję, będzie mnie to motywować do czytania, które wtedy nie było mi jeszcze tak bliskie.

Co daje Ci pisanie?

Jeśli chodzi o pisanie recenzji… Dzięki nim udaje mi się pokazać, co sądzę o książkach. Nie jest to łatwe, czasem bywa tak, że brakuje mi słów, nie do końca umiem oddać emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania. Ostatnio dużo na moim blogu tekstów związanych luźno z książkami – te wpisy pozwalają pokazać mi, co sądzę o swojej pracy, ludziach czy których spotykam.

Co Cię motywuje do pisania?

Jeśli chodzi o recenzje – terminy. Nie oszukujmy się, to motywuje wielu blogerów. Są też takie recenzje na moim blogu, które dotyczą książek, których nie recenzowałam dla wydawnictwa. To powieści, które poruszyły mnie, znaczą dla mnie wiele, które poznałam na studiach, a które sądzę, że warto zaprezentować. Tu motywuje mnie głównie chęć pokazania, co czułam, czytając książkę. To chęć przelania emocji na „papier”.

Czym się interesujesz poza książkami?

Serialami, filmami, fotografią.

Jako bloger książkowy, czy lubisz czytać recenzje innych blogerów, czy raczej je omijasz?

Raczej nie czytam recenzji innych blogerów. Zdarza mi się, gdy widzę, że pojawia się u nich tekst o powieści, którą czytałam niedawno. Z ciekawości sprawdzam, co o niej sądzą. Często mam inne zdanie na temat powieści niż reszta recenzentów – podobają mi się te, które inni uznali za słabe i odwrotnie. Dlatego zerkam, co o nich sądzą.

Jakie kraje marzysz zobaczyć?

Od nie wiem jak dawna – Malediwy. To największe marzenie wyjazdowe, jakie mam.

Pracujesz? Uczysz się? Napisz coś więcej o swoim zajęciu.

Od kilku tygodni pracuję jako bibliotekarz w lokalnej bibliotece. Wcześniej przez dość długo byłam dziennikarzem. Wszyscy myślą, że moja obecna praca to czytanie książek i ogólnie dość nudne zajęcie. Och, nawet nie wiedzą, jak się mylą! To wyzwanie, każdego dnia robi się coś innego, nigdy nie ma nudy i monotonii. Spotyka się wielu ludzi, rozmawia z nimi. Najmilej jest, gdy czytelnik bierze książkę, którą się mu poleciło, a potem mówi, że mu się podobała.

Jaki jest Twój ulubiony gatunek książek?

Czytam wszystko poza biografiami. Nie wiem, czy można uznać, że mam jeden czy dwa ulubione gatunki. Przez całe tygodnie potrafiłam czytać kryminały, potem fantastykę, powieści historyczne i młodzieżowe. Każdy z tych gatunków ma coś w sobie, co lubię. Teraz raczej nimi żongluję, bo po pewnym czasie wszystko może się znudzić bądź wydawać przewidywalne. Dobrze zrobić sobie taką przerwę, nabrać dystansu do gatunku, potem z przyjemnością się do niego wraca.

Co lubisz najbardziej w blogosferze?

Jest wiele rzeczy, których nie lubię, a co lubię… Chyba różnorodność.

Czego nie lubisz w blogosferze?

Zawiści. Tego, że gdy coś sobie wypracuję – ja czy inny bloger – nagle każdy idzie na skróty i robi to samo – czy to posty z jakiejś serii, czy współpraca, którą trzeba wychodzić, a potem następna osoba ma przetartą drogę. Oceniania. Tego, że jak się ma inne zdanie, bywa się zlinczowanym. Kradzieży. Uważania, że jak się jest blogerem, to coś więcej się należy – a to widzę szczególnie na targach książki. I całej masy rzeczy.

Wybierz zwierzę (z całego świata) które najlepiej odzwierciedla Ciebie i twoja naturę.

Czasem jest to leniwiec, a czasem coś bardziej żwawego. Nie umiałabym zdecydować się na jedno.

Znajdujesz dżina w butelce, który spełni Twoje 3 życzenia. Jakie wybierzesz?

To trudne, bo to tylko trzy życzenia. Może możliwość bycia niezależną i spełnioną, zdrową i zdolną do dokonywania dobrych wyborów do końca życia.

Narysuj mi coś ładnego 🙂 

Absolutnie nie umiem rysować, ale dodaję zdjęcie, które zrobiłam.

Święta tuż tuż. Jak wyglądają one u ciebie? Co jest szczególnego w Twoim domu?

Jest tradycja, którą mamy w rodzinie – wujek kładzie pieniądze pod talerzyk wigilijny. Tylko on to robi, ale od lat pilnujemy, by o tym nie zapomniał.

Wymień 3 rzeczy, których utrata byłaby bardzo bolesna.

Zdrowie, niezależność, szacunek do samego siebie. A z materialnych… dach nad głową? Chyba najbardziej uciążliwe.

Najmniej trafny prezent w historii jaki dostałaś?

Maskotki, które dostawałam jako nastolatka.

Czy znasz jakieś języki obce? W jakim stopniu?

Angielski, odrobinę niemiecki, kilka przysłów po łacinie i migowy w podstawowych zwrotach (umiem zamigać kilka rzeczy o książkach na przykład!).

Czy wierzysz w horoskopy?

Oczywiście. Może nie tyle w horoskop, który, gdy mówi, że dziś spotkam miłość swojego życia, staję i czekam na księcia z bajki. Jestem jednak typowym koziorożcem, bardzo się identyfikuję z moim znakiem. Wytatuowałam sobie jego symbol i konstelację, a nawet symbol planety, która jest z nim związana.

Czego się boisz?

Wielu rzeczy. Mam lęk wysokości, boję się szczypawek, śmierci bliskich osób, samotności, zdrady.

Twój ulubiony kolor.

Czarny. Jest uniwersalny i pasuje do wszystkiego, jest elegancki, ponadczasowy.

Jakie blogi najczęściej czytasz? Poleć kilka

Nie czytam żadnego regularnie. Czasem wpadam do Partyzanki, polecam do niej zajrzeć!

Twoja największa wada.

Ambicja, zdecydowanie. Bardzo przeszkadza w życiu.

Czego nienawidzisz w ludziach?

Ogólnie mam dość duży problem z ludźmi. Nie znoszę, gdy uważają się za lepszych, oceniają kogoś bez podstaw, nie używają mózgu, gdy trzeba, są uparci, a nie mają racji, kłamią, zdradzają, oszukują, nie szanują, znęcają się nad innymi.

Ebook, papier czy audiobook?

Zupełnie bez różnicy, co powtarzam ciągle i ciągle. To przecież ta sama historia, więc co za różnica, jak zostanie przekazana? Czytam i papier, i ebooki, słucham – nawet w tej chwili, pisząc odpowiedzi – audiobooki. Każda z tych form ma swoje plusy i minusy. Wiele o tym na moim blogu, można poszukać postów, zachęcam!


Agnieszko, serdecznie Ci dziękuje za udział w zabawie 🙂 Chyba mamy więcej wspólnego, niż myślałam 🙂 Też nie dbam o makijaż, często wychodzę z domu bez niego, Partyzantkę czytam od jakiegoś czasu, Martyna nawet zawitała u mnie kilka miesięcy temu na kanapie, jestem zodiakalnym, koziorożcem i nie lubię oceniania innych ludzi po wyglądzie lub po tym, co posiadają.

A Was zachęcam do zajrzenia na fanpage Agnieszki na Facebooku, konto na Instagramie oraz Twitterze

  • Ewa Pirce

    Świetny pomysł. 👏 Miło poznać bliżej osoby, które przeważnie „czytamy”.