in Książka vs. film

Wielki Gatsby – książka kontra film

at

Data wydania książki: (egzemplarz który posiadam) Maj 2013

Wydawnictwo: Rebis

Autor: Francis Scott Fitzgerald

Premiera filmu na świecie: Maj 2013

Reżyser: Baz Luhrmann

Żaden ogień, żaden niepokalany blask czystości nie dorównuje temu, co człowiek może nagromadzić w głębi swego serca.

Kiedy usłyszałam o tym, że ma powstać film na podstawie książki Fitzgerald’a pt. „Wielki Gatsby”, pomyślałam sobie, że zapowiada się coś fajnego. Nie czytałam jeszcze wtedy książki, ale po obejrzeniu zapowiedzi filmu, który był oszałamiający, stwierdziłam, że będzie to coś niezwykłego.

Fabuła w skrócie

Rok 1922, czas prohibicji,mafii, wielkich pieniędzy i bogactw. W Nowym Jorku aż huczy od opowieści o wielkich i wspaniałych balach organizowanych przez milionera Jay’a Gatsby’ego. Każdy chce tam być, ponieważ jest to niezapomniana przygoda. Ludzie, którzy nie wiedzą w jakim celu gospodarz urządza te wytworne maskarady, przychodzą po prostu, żeby być, jeść i pić na koszt magnata. Właściciele wielkich firm, aktorzy, piosenkarze, ludzie biznesu i wielkich pieniędzy, cała najlepsza śmietanka towarzyska, ale także zwykli ludzie, którym w jakiś sposób udało się wejść. Nikt tak naprawdę nie wie, czym się kieruje właściciel pięknej willi nad jeziorem. Ten jednak ma w głowie tylko jedno – chce, żeby kobieta mieszkająca po drugiej stronie jeziora, na której pomoście pali się zielona latarnia, przyszła na jego bal. Tą kobietą jest jego dawna miłość, Daisy Buchanan, żona Toma Buchanana, golfisty i właściciela stadnin konnych.

Okazuje się, że do małego domku położonego przy willi Gatsbiego wprowadza się Nick Carraway – daleki kuzyn Daisy. Kiedy Jay się o tym dowiaduje, prosi sąsiada o pomoc w zorganizowaniu spotkania w jego domku. Tak oto ta dwójka niegdyś zakochanych w sobie ludzi spotyka się na nowo. Ale czy spotkanie po latach pójdzie po myśli bohatera? Czy dawna miłość odżyje? Ma taką nadzieję i zaplanował każdy szczegół, więc nie może się nie udać.

Powieść jest smutna. Opowiada o miłości, jednak nie do końca szczerej i obustronnej. Za uczuciem ukryta jest żądza pieniądza, stanowiska i tego, jak widzą cię inni. Przyjaźń jest tylko słowem, bo w codziennym życiu nie pokrywa się wcale z tym, czym powinna być naprawdę. Główny bohater przekonuje się o tym bardzo szybko. Nie do końca chce się z tym pogodzić, co w rezultacie prowadzi do tragedii. Szczęśliwe życie u boku wybranki i jego wielkiej miłości sprzed lat, okazuje się dalekie od rzeczywistości. Historia jest przepełniona obłudą, zasłania wszystkie niedoskonałości człowieka. Wszystko, czego chciał osiągnąć Gatsby, wszystko to, co obiecał sobie po pierwszym spotkaniu Daisy kilka lat wcześniej, chciał zrobić właśnie dla niej. Dla niej chciał był bogaty, aby zapewnić jej życie na jakie zasługuje, chciał być kimś i coś znaczyć na tym świecie. Nie chciał żyć tak jak jego rodzina, którą zostawił wiele lat temu na wsi i bez żadnych perspektyw na przyszłość biedaków. Planował zdobyć pozycję i wszystko czego pragnął, a potem zjawić się u ukochanej i spędzić z nią resztę życia. Jednak nie zawsze nasze marzenia i plany układają się tak jakbyśmy tego chcieli.

Różnice między książką a filmem

Sięgnęłam po książkę po obejrzeniu filmu, co okazało się wielkim błędem. Zazwyczaj książki okazują się o wiele lepsze od filmu. Kino nie przekazuje wiele emocji opisywanych w książkach, relacje między ludźmi, są jakby ukryte w ekranizacjach. Tym razem, moim zdaniem, film okazał się lepszy. Dlaczego? Już wyjaśniam.

Książka liczy 200 stron, czyta się ją dość szybko. Jakież było moje zdziwienie, kiedy otworzyłam paczkę, a w niej – cieniutka książka. Po obejrzeniu ekranizacji, która trwała ponad 2 godziny, spodziewałam się tzw. grubasa. No ale nic, myślę sobie film zawsze wzbogacają o pewne detale, więc może tutaj będzie tak samo. Tak więc w książce wszystko opisane było tak bardzo prosto, wręcz ubogo. Relacje międzyludzkie nie były do końca przepełnione emocjami, język był prosty, jednak nie brakowało słownictwa typowego dla tamtej epoki.

Film wyreżyserowany przez Luhrmann’a okazał się czymś zupełnie innym niż książka. Był przepełniony kolorami, dodatkami, muzyką i taką atmosferą, która już od pierwszych minut wprowadzała widza w inny świat. Oglądając nie mogłam oderwać oczu od tego wszystkiego. Film mogę opisać jednym słowem – wspaniały.

Obie historie się w zupełności pokrywają, nie ma w filmie (chyba, że nie zauważyłam, bo pochłonął mnie w całości) scen dodanych przez scenarzystów. Są one po prostu ubarwione w każdym znaczeniu tego słowa. Piękne stroje z lat 20-tych, które zawsze mi się podobały, muzyka jazzowa którą uwielbiam i te wszystkie kolory, wprost zaparły mi dech w piersiach.

Mimo iż książka tym razem mnie rozczarowała, polecam ją każdemu. Jest naprawdę warta przeczytania. Co do filmu, to raczej już nie muszę nikogo przekonywać, że go uwielbiam i z całego serca polecam.

Tagi:
Share:
  • Książkę czytałam, jestem ciekawa, jakie wrażenie wywrze na mnie film. Ociągam się jednak z oglądaniem.

    • Ja słyszałam o tej książce długo przed filmem, jednak kiedy wszedł do kin pomyślałam sobie, że to pewnie kolejna bajka i także nie chętnie sięgnełam po film. Było o nim bardzo głośno. Kiedy w końcu usiadłam i obejrzałam, nie mogłam przestać myśleć, dlaczego tyle mi to zajeło. Wspaniały film.